Już kiedyś, wybraliśmy się na tę plażę. >> Wtedy jednak, wybraliśmy szlak prawie nieuczęszczany. Dziki, zarośnięty, piękny, wtedy pogoda nie zbyt dopisywała, a D. była w czwartym miesiącu ciąży.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą walking in Sydney. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą walking in Sydney. Pokaż wszystkie posty
środa, 12 kwietnia 2017
czwartek, 17 marca 2016
wieczorem pięknie
Chyba się starzeję, albo widziałem już dużo. Raczej to pierwsze, bo wiem jak dużo jest jeszcze do zobaczenia. Więc czasem wszystko mi się miesza. Nazwy, obrazy, konteksty, terminy. Ale są takie miejsca, co zapierają dech w piersiach tak wyraźnie, że bez większego wysiłku mogę przywołać te wspomnienia. Lubimy też wracać do tych samych miejsc, ale innymi drogami, o innej porze dnia, czasem w inny sposób. Zabawne, jak wtedy bardzo zmienia się postrzeganie.
sobota, 18 października 2014
into the ocean...
I wants to see it at 7am!
You'll leave me there alone! - said D. - ....and after my walk, we can meet on Tamarama beach" - her favorite in Sydney.
so we did!
piątek, 10 października 2014
środa, 18 czerwca 2014
poniedziałek, 17 marca 2014
Wild life and the City
Podobno w Sydney jest piękne ZOO.
Podobno!
Zwierzęta z buszu, lasów, pustyń i Oceanów....
Udają sąsiadów.
Turyści przychodzą, stoją w długiej kolejce, płacą za bilet, dostają mapkę, podziwiają, zwiedzają, robią zdjęcia, czytają tabliczki, dzieci hałasują, jedzą popcorn lub żelki.
Tłok, tłok, tłok, fabryka.
Odwróciliśmy się od bramy wejściowej i weszliśmy w gąszcz.
Więc pod ZOO-em sobie tylko parknęliśmy i poszliśmy pieszo.
niedziela, 9 lutego 2014
Subskrybuj:
Posty (Atom)





