Wciąż pijani zapachem powietrza, mieszaniną wilgoci, mchu z mroźną bryzą wodospadu wyszliśmy ze szlaku na parking. Chwilę nam zajęło, zanim z powrotem odnaleźliśmy się w przestrzeni. Wtem podjechał samochód. Za kierownicą chłopak, z boku siedzi dziewczyna. - Byliście zobaczyć Blue Pool? - Byliśmy. - Opłaca się parkować tu samochód, by iść go zobaczyć?- zapytała.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Travelnauci. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Travelnauci. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 1 maja 2018
wtorek, 16 maja 2017
Ucieczka na północ
Od jakiegoś czasu oszczędzamy kilka dolarów na bateriach do budzika. Chodzi o to, że wogóle go nie używamy. NIepotrzebujemy. Mamy Ją. Poprzedniej nocy kładąc się spać także nie musieliśmy nastawiać budzika. Pamiętam, że było jeszcze ciemno. Kosmitka, która z nami mieszka od 9. miesięcy domagała się śniadania. Dla nas szybka kawa i ruszamy.
sobota, 20 sierpnia 2016
Subskrybuj:
Posty (Atom)


