Translate

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Shimla. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Shimla. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 27 września 2015

W paszczy herbacianego lwa


D. często powtarza mi, że nie pamiętam wielu rzeczy. To, w co ubrany byłem wczoraj, lub imienia jej koleżanki z pracy, z którą ona pracuje od roku. Tłumaczę, że działam nieco na innych częstotliwościach. Mam szczególną pamięć, przekonuję uparcie. Zwłaszcza słuchową i smakową. No bo kto pamiętałby pomidorową z lanym ciastem w deszczowy czwartek w krakowskim barze mlecznym Żaczek. Nie o zupę tu idzie tym razem.

Myślicie, że Indie to kraj herbaty? Że aromaty suszonych liści płyną wąskimi uliczkami i wodzą za nos amatorów z całego świata? No więc jest trochę inaczej niż w niedzielnych filmach puszczanych do schabowego.

sobota, 19 września 2015

tlenu coraz mniej


A gdyby tak w góry? Gdyby tak liznąć Himalaje. Zobaczyć jak to jest, gdy tlenu coraz mniej pnąc się ku szczytom nad skalistą przepaścią? Pierwszy etap to kolejka wąskotorowa prowadząca do Shimli - górskiego miasta w północnej części Indii.