Translate

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Uluru. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Uluru. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 21 marca 2016

w baku pusto, w kieszeni pusto, w głowie pełno marzeń


Stoję z D. w samym środku niczego. Dojechanie tutaj, czyli do centrum kontynentu i pustyni zarazem chyba było naszym niewypowiedzianym marzeniem. Na horyzoncie jeden punkt, który przyciąga uwagę. To miejsce oddalone o kilkadziesiąt kilometrów, gdzie zbiegają się linie drogi. Cicho i spokojnie, jakby ktoś nacisnął pauzę. Wieczną pauzę. Jest jak w Discovery Channel, z tym, że nikt nas nie ogląda. Nie mam też pilota w ręku, nie zmienię kanału jak mi się znudzi...

wtorek, 12 marca 2013

The Rock


W sercu australijskiego kontynentu, pośród suchego jak pieprz buszu, natura postanowiła po raz kolejny zadziwić. Płaski jak stół krajobraz został zakłócony przez przedziwny twór rodem z kosmosu. Wreszcie, po przejechaniu 3 tysięcy kilometrów; Uluru! Święta góra pierwszych Australijczyków, inaczej "miejsce spotkań" Aborygenów.