Translate

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Food. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Food. Pokaż wszystkie posty

piątek, 4 września 2015

Kuchnia Indii


Na półce z książkami kulinarnymi, jest u nas taka jedna duża księga o dość banalnym tytule "The food of India", w niej o kuchni indyjskiej jest napisane chyba wszystko. O przyprawach, o ich łączeniu, co w danym regionie jest najpyszniejsze. Oczywiście są i przepisy, opisy produktów, przegląd ulicznego jedzenia.... 

piątek, 24 października 2014

od.... kuchni


Now in Sydney is underway Good Food Month, part of Australia’s largest food Festival. (Actually ends.) This month (October) everybody who loves food, celebration showcases the best Sydney and regional restaurants, cafes, bars and producers with a series of venue-based events and offers – from Open Air Food Festivals, Let’s Do Lunch to Hats Off Dinners, Pop-ups & Parties to Bar Hop and more. (We'll write, we'll show a little bit more about this event, for sure!)

piątek, 11 kwietnia 2014

Fiji city life


Fiji to mityczne obrazy. Plaża, piasek, lazurowa woda i uśmiechnięci ludzie. To jednak obrazki z turystycznych ulotek zapraszających na rajskie wyspy. na każdej takiej ulotce widać zarys białej pary spacerującej w kierunku zachodzącego słońca. On w lnianych spodenkach z rozpiętą koszulą, ona w zwiewnym odzieniu, z jakimiś muszlowymi motywami. Do tego krzywa palma z kokosami nad brzegiem, albo kokos z rurką i parasolką.

Fiji has the name of mythical images. Beach, sand, azure water and smiling people. This, however, pictures of tourist leaflets inviting to paradise island. Any such leaflet can be seen strolling outline white steam into the sunset. He linen pants unbuttoned shirt, she in airy attire, with some shells motifs. For this curve palm tree with coconuts on the shore, or a coconut with a straw and umbrella.

wtorek, 13 listopada 2012

Sajgon od kuchni

Podróż na sam kraniec trwa.
Właśnie się "wydarza".


Miałam przyjemność spędzić dwa dni u wietnamskiej rodziny w Ho Chi Minh (dawny Sajgon).
Przez chwilę, bo tylko dwa dni, żyć jak oni,
jeść jak oni,
gospodyni, przez ten krótki czas, raczyła nas pysznymi danami wietnamskiej kuchni
nieznane mi dotąd smaki - urzekły, zachwyciły...

Na dobry początek lunch...

Bun bo - bulion z makaronem ryżowym, kawałkami wołowiny i świeżymi warzywami z dodatkiem sosu rybnego

talerz pełen warzyw do Bun bo

Bun bo

Kolacja na mieście - 15 minutowa przejażdżka na skuterze, studencka dzielnica, studencki skwerek z polową kuchnią serwującą same pyszności...

Ram bap - czyli warzywa zawijane w papier ryżowy z sosem rybnym z orzechami

Ram bap


To nie koniec kulinarnych wrażeń tej nocy, udajemy się na najlepszy Banh Xeo w mieście

Banh xeo - cienki placek z kiełkami soi zawijany w liście jarmużu, sałaty i innych zielonych przysmaków


To śniadanie całkiem mnie zaskoczyło, bo to nie żadna owsianka (którą zresztą uwielbiam) ani pancake tylko...

Banh cuon - kawałki mięsa, warzyw i grzybów zawinięte w papier ryżowy do tego kiełki soi i fasolki mung


Obiad kolejnego dnia nie ma sobie równych...

Warzywa z kalmarami w pysznym sosie, do tego jaja przepiórcze w cieście w sosie pomidorowym podawane na miseczce ryżu

Oczywiście, jak przystało na nas, znalazła się chwila na kawę na mieście


i tutejszy napój z mleka kokosowego - obłędnie słodki - za słodki


poniedziałek, 12 listopada 2012

Hong Kong pachnie jedzeniem...


tak,

to, co uderzyło mnie po dotarciu do Hong Kongu to zapach jedzenia
niemal na każdym kroku mini barki szybkiej obsługi z menu w niezrozumiałym dla mnie języku
chińskie znaczki
z każdej uliczki dochodzi do nas zapach smażonego jedzenia
istny fast-food