To już taka niepisana blogowa tradycja, że musi być wpis z australijską jesienią w tle. Zeszłoroczną jesień witaliśmy na pustyni (można ją zobaczyć TUTAJ >>) w tym roku spokojniej, bo w parku zaledwie 30 kilometrów od naszego miejsca.
Warto sięgnąć do archiwum. Bo przecież zanim jeszcze ruszyliśmy w dużą podróż, często sobie gdzieś tam wyruszaliśmy w mniejsze. Wiadomo - bliżej, na krócej... Weekendy w polskich górach, pobliskie europejskie kraje, Mazury... spływ kajakowy na Litwie.