Duszny zapach głęboko smażonego jedzenia, garokuchnie co krok, zapach kolendry, aromatyczny bulion zmiksowany z zapachem spalin, ludzkiego potu i resztek. Tak właśnie pachnie wietnamska ulica. Tak pachnie moje pierwsze zderzenie z kuchnią azjatycką. Lądujemy w Ho Chi Minh City...