Pierwszym
krajem, który odwiedziłem była Czechosłowacja. Jest to zdanie
prawdziwe, są świadkowie, są też zdjęcia. Było to na wycieczce
szkolnej, gdy wraz z kilkoma łobuzami zboczyliśmy z górskiego
szlaku, by tuż za biało-czerwonym słupkiem postawić krok na obcej
ziemi. Kilkanaście lat później postanowiliśmy z D. wychylić
głowę zza odrutowanego ogrodzenia po stronie indyjskiej, by
zobaczyć jak wygląda kawałek Pakistanu.
