Chyba się starzeję, albo widziałem już dużo. Raczej to pierwsze, bo wiem jak dużo jest jeszcze do zobaczenia. Więc czasem wszystko mi się miesza. Nazwy, obrazy, konteksty, terminy. Ale są takie miejsca, co zapierają dech w piersiach tak wyraźnie, że bez większego wysiłku mogę przywołać te wspomnienia. Lubimy też wracać do tych samych miejsc, ale innymi drogami, o innej porze dnia, czasem w inny sposób. Zabawne, jak wtedy bardzo zmienia się postrzeganie.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą captain Cook. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą captain Cook. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 17 marca 2016
poniedziałek, 26 stycznia 2015
1770
Może nie w każdej podróży tak jest. W tej tak było, że było rozczarowanie. Rozczarowanie pewnym miejscem.
1770* ta tajemnicza nazwa, malutkiego miasta przyciąga jak magnes. Przyciągała też nas. Zaledwie 60 km na północ od Awoonga Lake, grzech nie jechać.piątek, 10 października 2014
niedziela, 22 grudnia 2013
Subskrybuj:
Posty (Atom)



