Translate

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą captain Cook. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą captain Cook. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 17 marca 2016

wieczorem pięknie


Chyba się starzeję, albo widziałem już dużo. Raczej to pierwsze, bo wiem jak dużo jest jeszcze do zobaczenia. Więc czasem wszystko mi się miesza. Nazwy, obrazy, konteksty, terminy. Ale są takie miejsca, co zapierają dech w piersiach tak wyraźnie, że bez większego wysiłku mogę przywołać te wspomnienia. Lubimy też wracać do tych samych miejsc, ale innymi drogami, o innej porze dnia, czasem w inny sposób. Zabawne, jak wtedy bardzo zmienia się postrzeganie.

poniedziałek, 26 stycznia 2015

1770


Może nie w każdej podróży tak jest. W tej tak było, że było rozczarowanie. Rozczarowanie pewnym miejscem.
1770* ta tajemnicza nazwa, malutkiego miasta przyciąga jak magnes. Przyciągała też nas. Zaledwie 60 km na północ od Awoonga Lake, grzech nie jechać.

piątek, 10 października 2014

returns...


Love to back to places that we started something.
It's time to present you two national parks walks that we've had almost two years ago. Two years that changed our lives...

niedziela, 22 grudnia 2013

The landing place of Captan Cook


Dotarliśmy do tego miejsca jakieś dwa i pół wieku po wielkim człowieku. Tu, na niezbadanej jeszcze australijskiej ziemi, po raz pierwszy stopę postawił kapitan James Cook. Wiedziałem dlaczego wybrał to miejsce do lądowania. Łagodna linia brzegowa i bujna roślinność zachęcały do zejścia na ląd.